Polska turystyka po wejściu kraju do Unii Europejskiej
Kwestia członkostwa Polski w Unii Europejskiej była niezwykle frapująca już od momentu zmian ustrojowych Polsce na przełomie lat 90. Wtedy to, duża część obywateli w tej organizacji zaczęła upatrywać szanse na rozwój kraju. Kiedy po wielu latach starań zostaliśmy członkami Unii, wiele się zmieniło w praktycznie wszystkich dziedzinach życia, dotyczy to także branży turystycznej. Przede wszystkim, chodzi tu o otwarcie granic wewnętrznych wspólnoty. Od tego momentu obywatele naszego państwa jak i obywatele innych państw Unii mogą swobodnie przemieszczać się wewnątrz Unii, legitymując się jedynie dowodem osobistym. Jest to niezwykle ważna kwestia w przypadku turystyki, bowiem znacznie ułatwia podróżowanie. Brak konieczności ubiegania się o paszport znacznie skraca proces organizacji wyjazdu, sprawia, że tego typu wyjazdy są zdecydowanie łatwiej dostępne a przez to bardziej popularne. Polacy mogę więc bez przeszkód odwiedzać hiszpańskie plaże, austriackie góry czy greckie wyspy. Działa to także w drugą stronę, Polskę może odwiedzać coraz więcej turystów. Zakrojone na szeroką skalę kampanie promujące polskie atrakcje turystyczne przynoszą zamierzony efekt. Coraz więcej obcokrajowców odwiedza chociażby Kraków czy Trójmiasto, docenia wyjątkowość polskich zabytków czy atrakcyjność rodzimej kuchni. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dla mieszkańców Europy Zachodniej Polska, ze swoim specyficznym i tak różnym od ich państw klimatem, jest krajem wręcz trochę „egzotycznym”, mimo szybkiego dążenia do wyrównania standardów życia, wnikliwi obserwatorzy z pewnością zauważą pozostałości z poprzedniego ustroju, co niewątpliwie może stać się ciekawą atrakcją turystyczną. Wielu turystów odwiedza także miejsca pamięci, ważne miejsca pod względem historycznym, jak choćby obóz zagłady w Auschwitz czy Treblince, zamki czy dworki. Dla wielu to ważna lekcja historii. Z pewnością wejście Polski do Unii Europejskiej znacznie poprawiło sytuację krajowej branży turystycznej, więcej wyjazdów naszych rodaków za granicę to większe zyski biur podróży i większe wpływy do budżetu państwa, więcej turystów zagranicznych w kraju to większe zyski hotelarzy, restauratorów i lokalnych przedsiębiorców, a co za tym idzie, znowu, większe wpływy do kasy państwa. To przyjemna świadomość, kiedy wiemy, że zagraniczni turyści zostawiają u nas swoje fundusze i bardzo budujące dla polskiej gospodarki. Trudno wyobrazić sobie, jak miałaby wyglądać ta kwestia, gdybyśmy nadal pozostawali poza Unią, z pewnością branża turystyczna dość znacznie cierpiałaby na tym. Trudności związane z przekraczaniem granicy, trudności z walutami byłyby zapewne odstraszające zarówno dla wyjeżdżających jak i przyjeżdżających. Obecnie, mimo tego, że nadal obowiązuje u nas polska waluta, to możliwość dokonywania transakcji w euro, szczególnie w miejscach, gdzie jest duży przepływ turystów jest niezwykle ważny. Z pewnością, gdy wejdziemy do strefy euro, sytuacja będzie jeszcze prostsza, szczególnie dla Polaków wyjeżdżających za granicę, którzy to nie będę już zmuszeni do wymiany waluty i przejmowania się tą kwestią. Można więc pokusić się o stwierdzenie, ze zbiegiem czasu sytuacja jeszcze bardziej się polepszy co nie tylko ucieszy właścicieli biur podróży, hotelarzy i restauratorów, ale także polską gospodarkę.