Czy turysta zawsze ma rację..??

Jak się podkreśla bycie turystą to nie tylko przyjemność i relaks ale też określony obowiązek chociaż niestety wydaje się że większość wyjeżdżających bardzo szybko o tym zapomina. Przede wszystkim nie było by tak głośno właśnie o turystach i nie opowiadano by o nich tylu anegdot gdyby działo się inaczej. Trzeba się cieszyć że gospodarze terenów które są kultowymi punktami dla turystów potrafią zachować jeszcze ironię i poczucie humoru. Zdaje się że głównie dzięki tym dwóm cechom wytrzymują z całą rzeszą turystyczną która ich w trakcie sezonu bezlitośnie nęka. Czyli to na gospodarzy leży ten ciężar utrzymania w miarę dobrych relacji i trudno się też dziwić że czasami mają tego serdecznie dosyć. Nie powinien się wręcz człowiek dziwić że w niektórych miejscach na świecie w chwili kiedy przyzna się do tego że jest turystą zostanie potraktowany nieco mniej uprzejmie. To skutek w cudzysłowie starań jego poprzedników którzy się wykazali przede wszystkim wyjątkowym poziomem ignorancji i bezczelności. Pytanie skąd te niedobre cechy się biorą i dlaczego zawsze górują nad innymi u większości wczasowiczów czy też turystów. Ci zawsze są gotowi tłumaczyć swoje zachowanie tym że przecież właśnie wyjechali odpocząć i w dodatku sporo za to sporo zapłacili także mają prawo a wręcz obowiązek wymagać i oczekiwać zrozumienia. Jednakże to że ktoś przebywa na wakacjach nie zwalnia go zupełnie a w rzeczy samej wcale z bycia elementarnie grzecznym. Natomiast jeżeli dla kogoś samo bycie grzecznym jest zdecydowanie zadaniem wychodzącym poza możliwości to ma poważny problem z którym powinien walczyć. Wracając do samych turystów to trzeba też podkreślić że są nie tylko niegrzeczni w stosunku do gospodarzy ale także dla organizatorów wycieczek nie wspominając o rezydentach. Opowieści tych ostatnich czasami powodują na przemian wybuchy histerycznego śmiechu słuchaczy połączonego z niedowierzaniem i przerażeniem. Zupełnie to brzmi tak jakby ludzi wyjechawszy z domu dostawali schizofrenicznego napadu który mija dopiero z momentem gdy urlop się kończy. Jakakolwiek by nie była przyczyna takiego zachowania a z pewnością podłoża medycznego nie ma to ludzie nie powinni czuć się w żadnym wypadku usprawiedliwieni. Ponieważ opieranie się na zasadzie że turysta ma rację zawsze ponieważ płaci jest zwykła dziecinadą której zdecydowanie powinien się wstydzić. Jednak niektórym to ostatni niestety jest zupełnie obce, wyjeżdżają przekonani że absolutnie we wszystkim mieli słuszność. Jest grupa turystów którzy po każdej wycieczce piszą do biura organizatora sążniste listy w których narzekają na wszystko i domagają się zwrotu części kosztów. Same biura turystyczne już nauczyły się rozróżniać które takie skargi faktycznie należy potraktować poważnie a które to klasyczne pieniactwo czy też chamstwo. Ludzie pewnego pokroju nigdy się nie zmienią i zawsze będą stanowili jakiś odsetek społeczności turystycznej. Niestety z tym faktem nie da się nic innego zrobić jak zaakceptować starać się samemu dawać zupełnie inne świadectwo.